Pismo literacko-filozoficzne "Trismegista" - Oficjalna strona.
 
  Wstęp do pisma literacko-filozoficznego "Trismegista"
  Spis treści
  => Fragmenty
  => John Durewan-esej
  => Fotografie
  Artykuły o"Trismegiście"
  Linki
  Członkowie redakcji
John Durewan-esej


Wizerunek Sebastiana Posta widziany oczami Johna Durewana.
"Otchłanie szaleńczej natury".
Copyright by John Durewan
Monachium, listopad 2007.
.
Są ludzie, którzy swą naturą potrafią kształtować rzeczywistość na własny sposób; nadają starym obrazom zupełnie nowy wizerunek. W ich szaleństwie odnajduje się zupełnie odmienny stan istnienia.Zauważmy, że większość geniuszy była typowymi szaleńcami, których egzystencja w społeczeństwie odbywała się w zupełni inny sposób. Poprzez chaos myśli,przedstawiali zupełnie inną formie bytowania, gdyż tylko chora myśl odrzuca system monotonii. Monotonia staje się symbolem człowieka ograniczonego w działaniu. Jego funkcjonowanie przytłacza rozwijanie się natury osobistej poszczególnego homo sapiens, który staje się marionetką żyjącą w nijakim więzieniu społecznym. Społeczeństwo ulegając modą, są jak kukły w teatrzyku -potrzebne tylko w danej chwili do odegrania roli, po czym wrzuca się je do brudnego kufra, jak śmieci. Człowiek prosty tylko narzeka i gnije w swych myślach, niczym trup w ciemnym grobie. Precz z moich oczów istoty zwierzęce. Tylko szaleństwo daje ruch idei, buduje i niszczy by odrzucić stary stygmat a zastąpić go nowym. Jednym z takich ludzi płynących po falach nihilizmu jest poeta i filozof Sebastian Post.                        
Sebastiana Posta poznałem na spotkaniu literackim w Warszawie latem 2006 roku. Z miejsca zauważyłem , iż za tą osobą kryje się coś niesamowitego. Był wtedy z piękną i arogancką modelką Aldoną Grabską. Wydawać się mogło, że ten początkujący artysta za wszelką cenę stara się przyciągać do siebie ludzi, gdyż non stop z kimś rozmawiał hipnotyzując swą aktorską, szybką i wyraźną mową. Zawsze mnie zastanawiało czemu on tak szybko rozmawiał, jakby miał za kilka godzin zniknąć i nigdy się już nie pojawić. Wokół niego pojawiali się wciąż nowi ludzie, którzy wpatrywali się w niego jak w obraz. Zachowywał się trochę jak Szatan, coś na wzór Stanisałwa Przybyszewskiego, którego porównania bardzo nie lubił. Po kilku chwilach postanowiłem nawiązać z nim dialog. Nie było to takie trudne, gdyż Sebastian z miejsca zaczął ze mną  polemikę na temat filozofii Schopenhauera i jego erystyce. Prowadził ze mną dialog  jakbyśmy byli przyjaciółmi od 15 lat. To naprawdę inteligentny i twórczy człowiek o silnie ukierunkowanych poglądach. Dziś wiem, że on potrafi bardzo szybko odnaleźć się w każdym miejscu i po kilkunastu minutach wpłynąć w okrąg o nieznanych ludzi. Zero krępowania i silna manipulacja słowem. Pomysły napływały z jego ust non sto i po tych miesiącach wiem że on nie rzuca słów w puste wiatry. Życie traktuje jako ciągłą sztukę. Jak sam mówił: "Nie po to przybyłem na świat, by wędrować po brudnych ulicach i brudzić swoje życie szarą rzeczywistością".
Pamiętam jak zadzwonił do mnie po kilu miesiącach naszej znajomości, iż zabiera się za zakładanie pisma literacko-filozoficznego o nazwie "Trismegista". Raczej wątpiłem w to, gdyż czasami pochłania to dużo czasu i funduszy. A gdy dodał ,że planuje ok. 130stron formatu A5, to już zupełni zwątpiłem w jego wypowiedź. Po 2 miesiącach zaskoczył mnie tym, co osiągnął i jaki przedstawia konwencje pisma. Jestem dumny ,że powstał taki twór. Wielu by się poddało, a on nawet przez chwile nie pomyślał, że coś może się nie udać. On się chyba nigdy niczym nie przejmuje. Geniusz swego umysłu. Gratuluje mu tego wyczynu i 'Trismegista "zajdzie bardzo daleko, jak i jego twórczość. Wyd. do tej pory poezje" Ogród płaczących słów" (2005), aforyzmy "Dolina wiecznej prawdy"(2007) i poematy prozą 'W krainie szafirowej duszy" (2007).
Nie da się ukryć, że jednak ma on tą naturę Szatana która, pozwala przyciągać do siebie ludzi. Wiele kobiet zostawiało dla niego swych narzeczonych, wycofywało się z małżeństwa i rozwodziło, a niekiedy pojawiały się próby samobójcze. Jednych z takich kontrowersji było (opisanie )wycofanie się z kobierca w dramacie internetowym na prawdziwych dialogach "Fałszywa". Jedyny dramat zrealizowany w taki sposób w Polsce, pisany banalnym, językiem, kształtując nową formę sztuki. Z tego co wiem"Fałszywa " została wycofana przez Sebastiana i raczej nie można jej już przeczytać, ale autor rzekł ,że nigdy tego nie wyda na papierze z przyczyn osobistych, choć wspominał, że napisze go od nowa, gdyż w tamtej wersji żaden dialog nie był fikcyjny i był żywcem wklejony. Inną ciekawą historia było wręczenie pewnej kobiecie 70 letniej debiutancki zbiór poezji Sebastiana. .Kobieta tak zafascynowała się jego wizjami jak i naturą osobistą, że ciągle mówiła tylko o nim, wynikiem tej sympatii było to, że po dwóch tygodniach ta kobieta umarła, prawdopodobnie z radością na ustach, że ktoś ją docenił pod koniec życia.
Popędy nihilistyczne Sebastiana bardzo często ukazują się w jego charakterze i czasami ciarki mogą kogoś przejść słysząc jakieś wypowiedzi. To nie jest zwyczajna postać, bardzo ciężko zrozumie czasami jego słowa zabarwiane jakby ezoteryczną wizją. Ale on ma wielkie serc choćby słynący z rehabilitacji psychicznej kilku kobiet po gwałcie i molestowaniu seksualnym(pedofilii).Dziś te kobiety funkcjonują normalnie, którym lekarz nie mógł pomóc. To człowiek o naprawdę wielkim sercu ; znawca psychologii Junga ,Fromma ,Freuda, Bergsona.To niesamowite jak słowami potrafił wyleczyć osoby potrzebujące. Jak sam to nazywał MAGIA SŁÓW ,dzięki której człowiek odradza się od nowa i wiem że to dział , gdyż sam używam tej samej techniki, którą Sebastian stosuje w praktyce. Wiem, że Sebastian Post w życiu zajdzie bardzo daleko, gdyż jego determinacja nie zna granic. I dużo pomysłów rodzi się w jego głowie. Ludzie są od niego uzależnieni, a po trosze sam często brakuje mi rozmów z nim. Szatan zatopił w nim swoje jadro. Będzie zapładniał rzeczywistość.
John Durewan.
 
 
   
Reklama  
   
Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (3 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=